W sporcie i finansach najważniejsza jest dobra kondycja!

Pływanie, jazda na rowerze i bieg to aktywności znane praktycznie każdemu miłośnikowi aktywnego trybu życia. Z połączenia tych trzech dyscyplin w jedną powstał triathlon, który od 2000 roku wpisany jest na listę sportów olimpijskich, ale nie tylko Olimpijczycy podejmują się tego nie lada wyczynu.

W niedzielę (19 maja), w Olsztynie, nad jeziorem Ukiel, odbyły się zawody triathlonowe: Elemental Tri Series Olsztyn 2019, rozgrywane w ramach Pucharu Polski. Debiutowałem w tej dyscyplinie reprezentując BAAK Triathlon Team. Poniżej podzielę się z Wami własną relacją. Aby nie trzymać w napięciu uprzedzam, że ukończyłem dystans olimpijski (1,5 km pływania, 40 km jazdy na rowerze, 10 km biegania)z czasem 2h 49 min 🥇. Jak na debiut jestem bardzo zadowolony. 

Pogoda była bardzo trudna. Woda miała temperaturę 13 stopni i dodatkowo padało. To nie jest sport dla wszystkich. Taką myśl jak sądzę ma każdy debiutant.  

Pierwszym nowym dla mnie i niezwykle ważnym obiektywnie elementem w tym sporcie jest logistyka. W trakcie triathlonu mamy dwie zmiany: T1 – z pływania na rower, a następnie T2 – z roweru na bieg. 

W specjalnie przygotowanej „strefie zmian” trzeba uprzednio wszystko przygotować w sposób przemyślany i dostosowany do pogody, aby np. buty były suche, warto mieć foliowe torby. 

Trzeba też odpowiednio ułożyć sprzęt, tak aby na pierwszej zmianie ubrać się szybko na rower, a na kolejnej zmienić buty na bieg. Logistyka jest bardzo ważna, bo nie można do strefy zmian swobodnie wrócić po upływnie czasu przeznaczonego na przygotowanie. 

Każdy pływak wie, że pływanie „open water” w maju w Polsce to wyzwanie. Woda jest zimna i nawet pianka niewiele pomaga. Jedyne co pomaga to napięcie przedstartowe i sposób startu biegiem z plaży wprost do jeziora. Płynie się trochę na orientację, nawigacji przecież nie da włączyć 😊. Jest walka z wodą i walka z tzw. „pralką”, czyli współtowarzyszami zawodów którzy płyną. 

Z wody wychodzisz i zataczasz się niczym pijany. Niby pływanie angażuje inne grupy mięśniowe niż jazda i bieg, ale zmiana nie jest łatwa. Krew musi wrócić do kończyn, po długim płynięciu w pozycji horyzontalnej– stwierdził stary bywalec imprez. 

Prosto z wody trzeba wbiec do strefy zmian. Zrzucić mokra piankę, otrzepać stopy z piasku aby ubrać buty rowerowe, kask, wybiec z rowerem ze strefy zmian, wskoczyć na szosę, wpiąć się w pedały i ogień 40 km. Ciało jest mokre. Co prawda trochę chronione strojem startowym, ale gdy jest zimno naprawdę można zmarznąć. 

Od samego startu jazdy trzeba się nawadniać, bo wciąż odczuwa się zmęczenie i pragnienie po pływaniu. No i żele odżywcze, prawdziwi przyjaciele, koniecznie trzeba je mieć. Tuż po starcie roweru człowiek musi coś zjeść, bo w trakcie pływania tracimy sporo kalorii, a nie ma ich jak uzupełnić.

Gdy zeskakujesz z roweru i wbiegasz ponownie do strefy zmian nogi masz jak kołki. Ponownie zmiana butów, uzupełnienie płynów i run Forest run – dodaje koleżanka z bankowości.Na początku biegniesz wolno, a wydaje się, że jeszcze wolniej, gdyż wcześniej świat migał przed oczami w rowerowym pędzie. Teraz przesuwa się majestatycznie z każdym krokiem wyrwanym zmęczeniu. 

Tempo w rzeczywistości jak na bieg jest lepsze niż się wydaje, ale nie można się forsować, bo jednak trzeba przebiec 10 km, a w nogach mamy już rower i pływanie. 

Po przebiegnięciu 5 KM już czuje się metę. Człowiek wie, że dobiegnie i ukończy triathlon, jednak walka z samym sobą ustępuje miejsca walce ze zmęczeniem.  

Bo triathlon wymaga kondycji ale też silnej woli. 

Nie ma takiego mięśnia, który nie byłby rozwijany podczas triathlonowego treningu. Dzięki trzem dyscyplinom poprawia się wydolność organizmu, wytrzymałość, kondycja oraz ogólna siła. 

Na linii startu nie ma garniturów, służbowych tytułów, ani asystentów. Wszyscy są równi. Stając po kostki w zimnej wodzie nie liczy się sukces odniesiony w biznesie, liczy się osiągnięcie mety. Nawet jeśli nie zajmie się czołowego miejsca.

Triathlon a biznes

Zanim podjąłem decyzję o starcie w triathlonie postawiłem sobie pytanie, czy są jakieś cechy wspólne tej dyscypliny sportu i mojego biznesu, który realizuję wspólnie z kolegami z BAAK.

Triathlon jest czymś więcej niż tylko dyscypliną sportu. Wpływa on na to kim jesteśmy na wiele sposobów – zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Ku mojemu zaskoczeniu okazuje się, że jest wiele umiejętności przydatnych w biznesie, których możemy się nauczyć podczas startów oraz treningów triathlonowych. 

A jakie to umiejętności?

  • Wytrwałość i determinacja

Podobnie jak w biznesie, kluczem do sukcesu w zawodach jest przygotowanie, motywacja oraz skupienie się na celu.Prowadząc przedsięwzięcie takie jak pozyskanie dużego i skomplikowanego kredytu dla klienta, konsekwencja odgrywa kluczową rolę. W świecie, w którym 9 na 10 nowo-powstałych firm upadnie, wytrwałość i wytrzymałość są nieodzowne jeśli chcemy odnieść sukces.

  • Planowanie i konsekwencja

Cytując Konfucjusza „zaczynaj z wizją końca”. W świecie biznesu myślenie długofalowe jest zdecydowanie ważną umiejętnością. Niezależnie od tego, czy prowadzisz mały projekt optymalizacji kosztów kredytów, czy opracowujesz strategię działania swojej organizacji, zawsze powinno się wybiegać myślami do przodu, planować swój kolejny ruch i rozważać pojawiające się możliwości. 

Podobnie jak podczas zawodów TRI – warto swoje poczynania zaplanować jak najwcześniej, aby uniknąć niespodzianek.

  • Systematyczność

W biznesie bycie przygotowanym zawsze popłaca. Podczas negocjacji, rozmów handlowych czy analizie kredytowej zawsze warto dobrze znać klienta, jego przyzwyczajenia, historię podobnych transakcji itp. 

W triathlonie bez systematycznego treningu swim, bike run nie ma co myśleć rezultatach. Można skończyć zawody, ale czas nie będzie zadawalający. 

Patrząc teraz z perspektywy prywatnego przedsiębiorcy inicjatywa BAAK triathlon Team to nadanie charakteru naszej firmie. Wytrwałość, konsekwencja i determinacja w prowadzeniu skomplikowanych transakcji kredytowych jakie mamy w BAAK są kluczowe w osiągnięciu sukcesu przez naszych klientów i finalnie nas samych. 

BAAK jest firmą doradczą specjalizującą się we wspieraniu zarządzania finansami przedsiębiorstw w oparciu o ekspertyzę ryzyka kredytowego i doświadczenie bankowe zespołu. BAAK wspiera przedsiębiorstwa w procesie pozyskiwania, optymalizacji i restrukturyzacji finansowania.

Krzysztof Dresler

Kategorie: Edukacja

0 komentarzy

Dodaj komentarz

Avatar placeholder

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.